Strona główna

gdy nadziei brak...


Wszystko jest możliwe. 
Czasem dopada nas ciemność. Wtedy naprawde ciemno jest.
I tylko resztkami rozsądku zmuszamy się do przeczekania.
Bo pamiętamy (no może nie tyle pamiętamy, co chcemy wierzyć, że pamiętamy) światło.
Ono musi przyjść. Prędzej czy później.
Zajrzeć w czerń naszych źrenic, aż one, zmaleją do wielkości planktonu.
Planktonu, którym już nie trzeba się przejmować.
Czego państwu i sobie, życzę.

Delfin był tuż obok. Ale w ciemności nie sposób było go zauważyć. Zanim odwróciła się we właściwą stronę, odpłynął.

eryk 2011-11-24 23:48:24
skomentuj (0)