| erykblog - archiwum: gdy nadziei brak... |
| Strona główna |
gdy nadziei brak...Wszystko jest możliwe.
Czasem dopada nas ciemność. Wtedy naprawde ciemno jest.
I tylko resztkami rozsądku zmuszamy się do przeczekania.
Bo pamiętamy (no może nie tyle pamiętamy, co chcemy wierzyć, że pamiętamy) światło.
Ono musi przyjść. Prędzej czy później.
Zajrzeć w czerń naszych źrenic, aż one, zmaleją do wielkości planktonu.
Planktonu, którym już nie trzeba się przejmować.
Czego państwu i sobie, życzę.
Delfin był tuż obok. Ale w ciemności nie sposób było go zauważyć. Zanim odwróciła się we właściwą stronę, odpłynął.
eryk 2011-11-24 23:48:24 skomentuj (0) |