| erykblog - archiwum: Demony młodości |
| Strona główna |
Demony młodościTak, mówi się nam, że „gdyby młodość wiedziała a starość mogła” i tym podobne frazesy. O czym ma to świadczyć? Że niby stary to mądry, chociaż ułomny a młody to głupi, chociaż żwawy? Czy to ma być jakiś sposób wyrównywania międzypokoleniowych przepaści? Czy to jakiś sposób podnoszenia na duchu swojego wątłego ego? Próba (żałosna jak dla mnie) nobilitacji wieku „dojrzałego”? Starość jeszcze, co prawda daleko, ale już czuje oddech młodych na plecach. I co? Mam teraz grać mentora jakiego na stolcu? W d…. mam te zapoczątkowaną przez filozofów grę pozorów. Ja wolę iść ze studentami na piwo. Znaczy ze studentkami. Wole brać życie póki jest a nie puszyć się wiedzą tajemną, której nie ma. Jestem jeszcze młody. Jeszcze jestem. eryk 2009-12-12 20:04:55 skomentuj (2) |